STRONA G£ÓWNA


BLOG

...Ik heb jou zo erg nodig...


Czesc... Co u Was w tym nowym roku?! U mnie o bosz dziwnie sama nie wiem :/ tyle sie wydarzylo... Czy to dobrze sama nie wiem :( Moze od poczatku...
W Polsce bylo jak zwykle super... Duzo sie wydarzylo i nie bede opisywac calego pobytu... Swieta minely bardzo milo... Oprocz tego ze na pasterce myslalam ze zemdleje i Matyldex mnie caly czas trzymal... No ale po 20 min wyszlam :/ I nastepnie sie tak rozchorowalam ze drugie swieto spedzilam sama w domku :/
Pierwszy dzien w Polsce byl naprawde super... Dziekuje Labussini :* Sanchez :* Karas :* Bylo naprawde super... I te fotki... :D hahah... Potem wyjscie do piekielka... I tez nawet niezle misje... Wytanczylam sie chociaz troszkeee... :P hehe...
Inne dni spedzone naprawde roznie... Wiec nie bede ich opisywac...
No moze jeszcze opisze polowinki na ktore poszlam z Labussini... :D Ojj tez sie dzialo... :D Jaja byly.. Tez sobie potanczylam... No i wszystko by bylo idealnie gdyby nie pewien osobnik ktory zawsze mi musi zepsuc humorek ;] No ale...
Sylwester... No i tu to juz nie wiem jak i co mam napisac :/
Do godziny 24 to byl ogin :P noo... Na rynku :D Na rynku jak to na rynku co roku :P Kazdy wie... No moze troszke inaczej w tym roku... Ale kto widzial to wie :P Oprocz tego ze jak weszlam na rynek kazdy juz mi skladal zyczenia... I nie wiedzialam nawet o ktorej wybila 24 to looz :P Zyczenia z 1000 osob nawet nie wiem z kim sobie je skladalam z tego wszystkiego... Potem mala scena na rynku... No comments Dagmara :D hahahah... Wjechalooo :P No i misja kuli z tel. do mamy :P hahaha...
No i z rynku droga do Hubertaa... Oj u Huberta heheh zwaly byly... Biedny Labus.. Sie zagubil troszke :P hehehe... <glaszcze>
Potem misja w 7 na jednym malutkim lozeczku Huberta tez dobre haaha... Nie wierze jak my sie tam pomiescilismy :P
Nastepnie droga do domku... Tez no comments... Madziunga... Kula i jego swiatelko :P Moje rozmowy z Hubertem... Nie no nawet nie wiem jak to opisac... :D:P No i kilka rzeczy z sylwka wybaczcie ale pomine :D Ci co byli to wszystko wiedza... Ci co nie byli to niech nie wiedza :P
No i inne dni po sylwku... hahahaa... Odrazu przypomina mi sie moj ostatni dzien w Polsce... I pierw posiadowka u Karasia.. I te filmiki lol... Potem grays... :D :P No i nastepnie ''kino'' No i fafik :D :* Kochany on byl... Kino to naprawde nam wjechalo... Nie ma to jak sie poslizgac na lodzie kolo kina i wrocic bo juz wszystko bylo zamkniete :D:P No i misja kolo M1... ''Nie boj sie... Ja tez sie boje'' hahaha... Zleksza pocieszajace :D No i na starym... ''Wszyscy macie 18 lat... yyyy... TAK :P'' hahaha...
No i co jeszcze :P hmm...
Co do zmian... hmmm... Nie wiem czy jest sens je tu pisac... Moze lepiej je poprostu pominac ?! Moze lepiej o tym nie wspominac... Bo po co pisac o czyms co nigdy nie nastanie ?! No i moze dla niektorych osob juz wszystko jasne... I niech tak zostanie :)
Chcialam jeszcze podziekowac WSZYSTKIM za czas ktory zemna spedzili...
A szczegolnie Bobkowi ktory caly czas mnie ratowal, Matyldzie z ktora duzo sobie porozmawialam i wyjasnilam i uswiadomilam, Kubie ktory ''przezemnie'' rozbil glowe :P, Kielbasowi ktory tez poswiecil mi troszke czasu i on chyba rozumie, Hubertowi za to ze byl ze sie odzywal i ....
I wszystkim innym... Ktorzy zemna byli... :*
Kocham Was Bardzo Mocno... :*
P.S. I mam nadzieje ze do zobaczenia juz w ta NIEDZIELE... !!!

Pozdrawiam Caluje Kocham Mysle Tesknie...


2008-01-18 00:02:41 skomentuj (0)